"Urlop W Bieszczdzie", to utwór z nowej płyty marzec 2019 r. Macieja Jóźwika. 
Autorem tekstu i muzyki jest Adam "Łysy" Glinczewski. Aranżacja i wykonanie Maciej Jóźwik. 

 

 
Gdybym mógł się przenieść w czasie i przestrzeni,
na skrzydłach dmuchawca w obłoku ballady,
do wzgórz malowanych fioletem wrzosowisk,
zielenią połonin, w me góry – Bieszczady.
 
Zatopić się w cieniu buczynowych lasów,
z Majstrem Biedą usiąść przy wspomnień ognisku,
łamiąc się bułkami od Cześka Piekarza,
pijąc bimber mocny na dębowych liściach.
 
Z Bellonem pojechać ze stacyjki małej
znów nocnym pociągiem do miasta Włodawy,
Stachury poezją raczyć się do woli
przy kęsie kiełbasy, łyku zimnej kawy.
 
Noc przemija cicha, postaci się mylą,
świt tłumi marzenia i odpędza myśli.
Słychać brzęk butelek na wózkach mleczarzy.
Śniłem sen. Być może znowu mi się przyśni.

Stara piosenka harcerska w wykonaniu Piotra Łagodzica

Czy ktoś widział, czy ktoś słyszał, czy ktoś wie, a G E a
Jak tam w Czarcim Jarze drzewom źle? d G E a
Jak szeleszczą, jak dygocą d a
W liściach szumie, w ptaków śpiewie,
Tego nawet ciemną nocą licho nie wie. E a
Tylko stoi tam, samotnie stoi wciąż, d G E a
Z naszych marzeń zbudowany stary dom. d G E a